Bardzo lubimy hasać po lesie z aparatem. Szkoda tylko, że nie zawsze potrafimy w stu procentach oddać na zdjęciach jego klimat i piękno. Uczymy się na błędach. Poniżej najnowsza galeria. Lasy Kobiórskie. Połowa kwietnia A.D. 2019.
Tag Archives: krajobraz
Jurajskie przygody
Śląskie pejzaże
Trzy trochę przypadkowe, niekoniecznie typowe, śląskie pejzaże.
Marzec 2019.
Z dziennika poszukiwaczy wiosny vol. 3
Z dziennika poszukiwaczy wiosny vol. 2
Z dziennika poszukiwaczy wiosny
Meldujemy: wiosna na polskiej Jurze jeszcze ciągle się leni, skały omszałe, chłodne, wilgotne, stawiające zaskakujący opór, ale za to czosnek niedźwiedzi już się zieleni…
Marzec 2019.
Nowy sezon
Wiosna w środku tatrzańskiej zimy…
Znowu na szlaku…
Na styku natury i cywilizacji
Monochromatycznie…
Zimą przez Małą Fatrę
To były dobre dni. Małej Fatrze za jej tradycyjną gościnność kłaniamy się nisko, ale specjalne podziękowania kierujemy również w stronę współorganizatorki naszego styczniowego wyjazdu za południową granicę – hojnej jak mało kiedy zimie, która nie szczędziła nam ani odrobiny swojego bogactwa. Był siarczysty mróz, ale i momenty ciepła, były porywiste podmuchy, ale i przyjemne godziny, gdy wiatr udawał się na odpoczynek, było trochę chmur, ale też sporo błękitnego nieba, było słońce i przede wszystkim ogrom świeżego, bielutkiego śniegu.
Styczeń 2019.
Wielki Rozsutec w wydaniu zimowym
Terchová
Psie ścieżki
W tak estetycznej scenerii, przy tak sprzyjającej, motywującej do działania aurze wejście na szczyt jawi się zawsze jako „psi obowiązek” ;)
Styczeń 2019.
Białe myśli
Przyśnieżyło…
Na Słowacji przyśnieżyło w tym roku trochę ponad normę :)
Styczeń 2019.
Park Północny zimową porą
The Walk…
Podwawelskie spotkania
A w Krakowie…
Zmiana
Druga połowa listopada. Złota jesień już przygasa, a w powietrzu wyraźnie wytrąca się aromat zmiany. Na skórze swoje ostre stemple zaczyna kłaść chłód. Zbliża się dużymi krokami monochromatyczna pora. Lekka stagnacja. Czasem tylko jakaś leniwa przechadzka z aparatem, czasem jakaś wspinaczkowa, jurajska eskapada. Czekamy na śnieg…
Listopad 2018.
Lustra
Jesień, wspinanie, Jura…
Tegoroczna jesień swój „złoty wiek” ma już powoli za sobą, ale wciąż jeszcze może pochwalić się nie lada urodą, na co dowody przedstawiamy poniżej. Jedna zmiana jest jednak ewidentna. Podczas ostatniego, umiarkowanie wspinaczkowego wypadu na nieodległą nam Jurę, pierwszy raz od wielu, wielu miesięcy zaznaliśmy autentycznego chłodu. Już prawie zdążyliśmy zapomnieć, że wszystko staje się znacznie trudniejsze, gdy na termometrze ledwie kilka stopni, wiatr żwawo hula, a wapienie ciut bardziej wilgotne.
Październik 2018.
Złota polska jesień w Tatrach
Tatrzańskie poranki
„Piątkowa” joga
Zaskakująco pogodny piątek. „Piątka”, czyli tatrzańska Dolina Pięciu Stawów. Aktywna pauza. Joga w scenerii jesiennej.
Październik 2018.
Tyskie przestrzenie
Wielka Fatra: Ostrá, Lubená i Tlstá
Przyjemna przechadzka szlakiem dotąd nam nieznanym, jednym z klasyków słowackiej Wielkiej Fatry: z Błatnicy, przez Konský dol i Murań na Ostrą, następnie przez Zadną Ostrą i Báglov kopec (Lubená) na rozległy wierzchołek Tlstej, w końcu dolinami Wapienną i Gaderską, mijając po drodze Jaskinię Mažarną, z powrotem do Błatnicy. Osiem godzin absolutnego spokoju, niezmąconego obecnością innych osób. No i ta pogoda. Połowa września, 28 stopni Celsjusza.
Słowacja 2018.





























































































































































































































































































































































































































































































































