Koncertowo…

Z kilku naprawdę niezłych koncertów, na których w ostatnich dwóch miesiącach mieliśmy okazję gościć, zdecydowanie najwyraźniejszy ślad zostawił w nas nastrojowy występ Daniela Spaleniaka w katowickim kinoteatrze Rialto, a skoro tak, to należy mu się również jakieś miejsce w naszym albumie. Niestety mamy tylko jedno zdjęcie…

Katowice, październik 2019.

OFF Festival 2019 vol. 2

Z dość dużym już opóźnieniem z OFF Fetivalu A.D. 2019 galeria druga. A wśród zdjęć pamiątki z koncertów, które dostarczyły nam najwięcej wrażeń: Foals, Suede, Jarvis Cocker introducing JARV IS, Aldous Harding, Hania Rani, Trio Jazzowe Marcina Maseckiego, The Comet Is Coming

Katowice, sierpień 2019.

OFF Festival 2019 vol. 1

Dzień pierwszy: Cudowne Lata, Dynasonic, Trio Jazzowe Marcina Maseckiego, Perfect Son, Pablopavo i Ludziki, The Comet Is Coming, Aldous Harding, OM, Jarvis Cocker introducing JARV IS, The Gaslamp Killer. Dzień drugi: Tęskno, Jakuzi, Superorganism, Electric Wizard, Foals. Dzień trzeci: Hania Rani, Phum Viphurit, Tirzah, Stereolab, Neneh Cherry, Suede. Tak wyglądała nasza muzyczna ścieżka podczas trzech kolejnych dni tegorocznego OFF Festivalu. W roku 2019 na pięciu scenach zaprezentowało się łącznie ponad sześćdziesiąt zespołów oraz wykonawców, czyli, jak łatwo policzyć, spotkaliśmy się zaledwie z jedną trzecią z nich. No ale taki już urok tego muzycznego święta – trzeba wybierać. Czy obrana ścieżka była najlepszą z możliwych, nie sposób z naszej perspektywy ocenić. Możemy tylko powiedzieć, że nie zabrakło na niej projektów ambitnych, trzymających się z dala od głównych nurtów, świadomie przekraczających sztuczne granice muzycznych gatunków i estetyk, czyli jak zwykle jesteśmy zadowoleni. Oczywiście przywieźliśmy trochę mniej lub bardziej udanych zdjęć. Poniżej pierwsza ich część.

Katowice, sierpień 2019.

Father and son

Nietypowe, międzypokoleniowe spotkanie muzyczne w tyskiej Mediatece. Dwadzieścia pięć lat po śmierci Ryszarda Riedla – wokalisty słynnego Dżemu, kilka jego utworów zaprezentował Sebastian Riedel – lider zespołu Cree świętującego niedawno dwudziestą piątą rocznicę swojego istnienia. Ojciec (symbolicznie) i syn na jednej scenie. Nostalgiczne popołudnie.

Kwiecień 2019.

Goście z Mazowsza

Niezwykle barwny zespół, w naszym albumie akurat w odcieniach szarości. Mediateka i jej kolejni goście – Kapela ze Wsi Warszawa.

Styczeń 2019.

Świetliki w Mediatece

Skromniutki ślad po naszym kolejnym – trudno już zliczyć, którym dokładnie – spotkaniu z poetą Marcinem i jego Świetlikami. Tym razem w tyskiej Mediatece.

Grudzień 2018.

Auksodrone 2018

Pierwszy, ale mamy ogromną nadzieję, że nie ostatni, festiwal Auksodrone w tyskiej Mediatece. Się działo. Siedziało się i się słuchało, jak orkiestra Aukso pod batutą Marka Mosia przez trzy dni intensywnie rozmawiała z wybitnymi instrumentalistami ze świata muzyki klasycznej, jazzu i sceny elektronicznej. Zygmunt Krauze, Agata Zubel, Alek Nowak, Andrzej Jagodziński Trio, Henryk Miśkiewicz, Zbigniew Namysłowski Quintet, Michał Urbaniak & UrbSymphony, Clark, Mira Calix, Squarepusher. Sporo znakomitych, chociaż momentami trudnych w odbiorze kompozycji. Poniżej kilka migawek – raczej jako pamiątka, bo trudno nazwać je poważną fotografią. Na taką najzwyczajniej zabrakło uwagi i czasu.

Tychy, październik 2018.

OFF Festival A.D. 2018

Kolejny, trzeci dla nas z rzędu OFF Fesival już niestety za nami. Tak jak w poprzednich latach wykwintnych i pożywnych specjałów dla wygłodniałych melomanów nie brakowało i tylko już po wszystkim nie podoba nam się fakt, że na kolejny taki weekend musimy teraz poczekać całe dwanaście miesięcy. A w edycji A.D 2018 najbardziej chcieliśmy wyróżnić:

  • Shortparis – za to, że choć do OFF-owego programu zostali włączeni w zastępstwie, dosłownie w ostatniej chwili i przyszło im zagrać w naprawdę mało sprzyjającej scenerii (wczesna, piątkowa pora, nieliczna jeszcze publiczność, upał, ostre, odparowujące klimat mrocznych koncertów słońce), zaprezentowali swoją trudną do zaklasyfikowania twórczość wybornie, zasługując naszym zdaniem na kilka festiwalowych „Oscarów”, w tym za „największe odkrycie”, „choreografię”, a może nawet za „najlepszy spektakl” całego weekendu.
  • Oxbow – za miło odbiegający od sztywnych norm występ, za ogrom miażdżących obojętność słuchaczy riffów, i za to, że mieliśmy niepowtarzalną okazję posłuchać, jak na żywo brzmią kompozycje ze znakomitego albumu „Thin Black Duke” z „Cold & Well-Lit Place” na czele.
  • The Mystery Lights – za to, że energią, którą niewątpliwie daje im przyjaźń z muzyką, tak chętnie i szczodrze dzielą się z publicznością udowadniając przy okazji, że mocno osadzone w tradycji rockowej granie ciągle może brzmieć świeżo i oryginalnie, zwłaszcza jak się je okrasi odrobiną folku, bluesa oraz wysokogatunkowej psychodelii.
  • Moses Sumney – za piękny, idealnie wyważony, niezwykle intymny występ, zdaniem wielu najlepszy pod względem wokalnym koncert festiwalu.
  • Charlotte Gainsbourg – za to, że jako jedyna z trójki headlinerów, dość nieoczekiwanie zdołała nas całkiem poważnie zahipnotyzować i uwięzić w pierwszym rzędzie pod sceną przez calutki koncert, za oszczędny, ale precyzyjny w swoim zamyśle, niezwykle smaczny występ.
  • Marlon Williams – za to, że mimo kłopotów i sporych opóźnień w podróży, zdołał w porę wyskoczyć prosto z busa na scenę, by zdobyć nową kolekcję być może nie tylko niewieścich serduszek, tym razem przebierając się nie za wampira, lecz autentycznie sympatycznego Nowozelandczyka, a przede wszystkim znakomitego wokalistę, czego najlepszym dowodem było wieńczące występ, mistrzowskie wykonanie coveru „Portrait of a Man”.

Poniżej nasza skromna dokumentacja z wyżej wymienionych występów oraz kilka obrazków z innych OFF-owych wydarzeń.