„Miasta, miasteczka, wioski”. Patan.

Kilka fotek z Nepalu z 2009 i 2011 roku. Nieszary Patan w odcieniach szarości.

Patan jest jednym z najstarszych miast w Dolinie Kathmandu. Jego historia liczy sobie już ponad 1700 lat. Przez wiele stuleci rywalizował z dzisiejszą stolicą i Bhaktapurem o miano najważniejszego ośrodka w okolicy. Dzisiaj pod względem powierzchni i liczby mieszkańców jest jedną z pięciu największych nepalskich aglomeracji. Sercem miasta jest arcyciekawy Durbar Square.

Comino, Riviera Bay, Golden Bay…

Wracając do Malty – chociaż jej linia brzegowa liczy sobie prawie 140 kilometrów, wcale nie łatwo odnaleźć na wyspie miejsca wymarzone do morskich kąpieli. Jeśli chodzi o plaże nie będziemy oryginalni. Polecamy Golden Bay, Riviera Bay i Gnejna Bay, a nade wszystko wyprawę na Comino do rajskiej Blue Lagoon. W sezonie letnim nad morzem murowany tłum, ale w kwietniu czy maju ludzi można policzyć na palcach jednej ręki. A pogoda cudownie umiarkowana.

Malta 2014.

W Sanktuarium Annapurny

Mija 5 lat odkąd pierwszy raz zapuściliśmy się na nepalskie szlaki. Południowa Baza Annapurny – punkt kulminacyjny naszego himalajskiego debiutu, leży na wysokości 4130 m n.p.m., w samym sercu niezwykłego lodowcowego cyrku, którego brzegi tworzy aż jedenaście szczytów sięgających powyżej 6000 metrów. Niewielkie himalaistyczne obozowisko prócz legendarnej południowej ściany Annapurny I (8091 m n.p.m.) bezpośrednio otacza sześć siedmiotysięczników (Baraha Shikhar – 7647, Annapurna III – 7555, Khangsar Kang – 7485, Gangapurna – 7454, Annapurna South – 7219, Tarke Kang – 7202) oraz cztery sześciotysięczniki (Machhapuchhre – 6993, Singu Chuli – 6501, Hiunchuli – 6441, Gandharba Chuli – 6248). Miejscowa ludność, zwłaszcza Gurungowie, znają ten krajobraz bardzo dobrze. Deothal – bo takiej używają w odniesieniu do niego nazwy, od wieków jest dla nich miejscem odnowy i duchowego rozwoju, świętą ziemią, na której chronione i czczone jest życie w każdej postaci. Nie dziwi nas to ani trochę, podobnie jak fakt, że zauroczeni okolicą pierwsi himalaiści nadali jej miano Sanktuarium. Dobrze ukryty przed światem za lodowo-skalną barierą, piękny, ale i budzący grozę naturalny amfiteatr wydaje się wręcz stworzony do medytacji lub modlitwy.

Tihar w Katmandu

Tihar, zwany też Festiwalem Świateł, to nasze ulubione nepalskie święto. Rozpoczyna się zwykle pod koniec października i trwa pięć dni. Miasta i wioski rozświetlają oliwne lampki, przed drzwiami domostw i sklepów rosną poświęcone Laxmi ołtarzyki, ludzie noszą na szyjach kwieciste girlandy, miejscowi artyści z ryżu, fasoli, soczewicy i innych produktów spożywczych tworzą olbrzymie mandale, dzieci kolędują, młodzież bawi się, a miejscowe zespoły prezentują swoje taneczne układy.

Nepal 2011.

 

„Miasta, miasteczka, wioski”. Valletta.

 

Skoro już od Malty zaczęliśmy, rzućmy również okiem na jej stolicę. Valletta to niewątpliwie wybór interesujący, zwłaszcza dla poszukiwaczy śladów historii, fascynatów architektury i smakoszy śródziemnomorskiej kuchni. Ze względu na olbrzymią popularność polecamy zdecydowanie poza sezonem. Kwiecień tego roku okazał się idealny.

Malta 2014.

 

Velika Planina

Masyw Velikej Planiny to jedno z najciekawszych krajobrazowo i etnograficznie miejsc w słoweńskich Alpach Kamnicko-Sawińskich. Pasterska kraina, której wyglądu zupełnie nie zmienia historia. Rekreacyjny spacer na sięgający 1666 m n.p.m. szczyt Gradišče to idealna okazja, by nacieszyć się przyrodą, podziwiać wspaniałe, głębokie na kilkadziesiąt kilometrów panoramy i dokładnie przyjrzeć się wysrebrzonym słońcem, wapiennym, alpejskim ścianom.

Słowenia 2012.

 

„Miasta, miasteczka, wioski”. Senglea.

 

Długo nie potrafiliśmy podjąć decyzji od czego nasz podróżniczy wątek rozpocząć. Ostatecznie na początek wybraliśmy kilka obrazków z miejsca, w którym całkiem niedawno spędziliśmy chwile naprawdę upojne. Senglea (L-Isla) to spokojna jak na maltańskie warunki, licząca około 3000 mieszkańców, zabytkowa mieścina, chyba najciekawsza część słynnego, położonego w sąsiedztwie Valletty „trójmiasta”. W kwietniu tego roku gościła nas przez równy tydzień nie skąpiąc nam ani przez moment swojego bogactwa. Klimatyczna, kameralna, estetyczna, trzymająca wobec turystycznego rynku i związanej z nią komercji niezbędny dystans. Naszym zdaniem, dla chcących dobrze poznać wyspę baza idealna.