Muzyczna sjesta w Barri Gotic.

Specjalnymi entuzjastami ulicznego grania nie jesteśmy, ale w specyficznych warunkach bez oporu pozwalamy się porwać. Tak było na przykład w Barri Gòtic, gdzie niemal codziennie popołudniami kameralne zaułki starówki przemieniały się w niezwykły system muzycznych pokojów. W każdym inny artysta, inne brzmienia, inna publika. Jazz, blues, rock, reggae, muzyka klasyczna i etniczna. Dużo talentu, dużo emocji, dużo radości i życia. Polecamy.

A skoro już przy Barcelonie jesteśmy, nie możemy nie wspomnieć, że w stolicy Katalonii spędziliśmy chwile naprawdę dobre. W żadnej innej europejskiej metropolii nie czuliśmy się tak pobudzeni, swobodni i wolni. Co dzień bez opamiętania przekarmialiśmy zmysły a w powietrzu obficie przyprawionym słońcem nieustannie czuć było romans. Płomienny, gęsty, lepki. Śródziemnomorski.

Hiszpania 2010.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s