Wizyta w Tyrolu

Trochę wakacyjnych zaległości, czyli galeria zdjęć z sierpniowego pobytu w, jak zwykle gościnnym, austriackim Tyrolu. Trzy doby, którymi dysponowaliśmy, podzieliliśmy w taki sposób, by czasu starczyło zarówno na spacery po upalnym Mieminger Sonnenplateau, gdzie mieliśmy swój apartament, krótki wypad w Alpy Sztubajskie, a także kilka wspinaczkowych prób w przyjemnym, znanym nam już z przeszłości, rejonie Locherboden.

Austria, sierpień 2025.

Południowostyryjski Szlak Wina

Jesień na Południowostyryjskim Szlaku Wina. Ostatni przystanek podczas naszego październikowego wyjazdu pod hasłem „bez planu”. Po wizytach w Słowenii, Chorwacji, Bośni i Hercegowinie spontanicznie wylądowaliśmy w Austrii, gdzie z kieliszkami w dłoniach obserwowaliśmy, jak lokalsi świętują zakończenie winnego sezonu.

Austria, październik 2025.

Alpejskie tułaczki

Podobnie jak w poprzednich sezonach, w tym roku kilkanaście sierpniowych dni poświęciliśmy alpejskim krainom szukając nieznanych nam jeszcze krajobrazów, estetycznych pożywek, ale przede wszystkim szlaków, na których obcowania z przyrodą nie zakłóca nadmiar turystów. Fotograficznych pamiątek przywieźliśmy sobie sporo, zatem nasz internetowy album zdominują w najbliższym czasie obrazki z górskich i okołogórskich rejonów. Na początek dość ogólna, poglądowa galeria. Austria, Szwajcaria i Włochy. Alpy Sztubajskie, Alpy Sarntalskie, Dolomity oraz Berneński Oberland.

Sierpień 2025.

Zimowa wizyta w Salzkammergut

Drugi rok z rzędu w połowie lutego obieramy kierunek na alpejskie krainy i drugi raz zamiast zimy spotykamy wiosnę. Coraz dziwniejszy ten klimat. W regionie Salzkammergut na opustoszałych górskich halach śniegu jak na lekarstwo, kwiecie w rozkwicie, motyle oraz bzyczące pszczoły. Krótki to był wypad. Sporo czasu spędziliśmy w samochodzie, trochę pospacerowaliśmy po mniejszych i większych nierównościach, ale głównie odpoczywaliśmy od codzienności gapiąc się na przeurocze nawet o tej porze roku jeziora: Wolfgangsee, Attersee, Hallstätter See, Altausseersee oraz Grundlsee.

Austria, luty 2025.

Wizyta w Lienzkich Dolomitach

Dolomity Lienzkie były ostatnim etapem naszego sierpniowego wypadu i niestety zostawiliśmy sobie na to niezwykle interesujące, nieznane nam wcześniej pasmo zdecydowanie zbyt mało czasu. Głównym kierunkiem krótkiego rozpoznania dość spontanicznie uczyniliśmy Seekofel (2738 m n.p.m.), na który prowadzi bardzo przyjemna, graniowa ferrata.

Austria, sierpień 2024.

Villgrater Berge

Druga galeria z sierpniowych tułaczek. Nasze chyba największe, chociaż dość przypadkowe, tegoroczne, osobiste odkrycie i absolutnie pozytywne zaskoczenie. Villgrater Berge (Villgratner Berge) – przeurocza, niewielka grupa górska, najbardziej na południe wysunięta część Wysokich Taurów, której mniej więcej dwie trzecie przynależą do austriackiego Tyrolu, a jedna trzecia do włoskiego Południowego Tyrolu. Cudownie dziki i spokojny obszar w minimalnym tylko stopniu dotknięty i zmieniony ręką człowieka. Pozbawiony zbędnej infrastruktury, kolejek, nadmiaru samochodowych dróg, za to z gęstą siecią przyjemnych szlaków w większości wolnych od technicznych trudności, idealnych dla wielbicieli ciszy, przyrody i długich, nieśpiesznych tułaczek. Grupa wyraźnie niższa niż znacznie bardziej znane i popularne sąsiednie pasma, co nie znaczy, że niewysoka. Żaden szczyt nie osiąga co prawda 3000 m n.p.m., ale aż 20 wierzchołków przekracza wysokość 2800 m n.p.m., a najwyższy z nich (Weiße Spitze) liczy sobie 2962 m n.p.m. Polecamy zwłaszcza dolinę Villgratental, w której znajdziemy wygodną bazę w jednym z sielskich osiedli (Außervillgraten, Innervillgraten), drewnianą perełkę, czyli pasterską wioskę Oberstalleralm, spacer nad Schwarzsee, gdzie w letnie dni można zażyć odświeżającej kąpieli na wysokości prawie 2500 metrów, czy też jakąś dłuższą opcję – wyprawę na sąsiadujące ze sobą najwyższe wierzchołki (Weiße Spitze i Rote Spitze), albo piękny trekking na Großes Degenhorn (2946 m n.p.m.) i jeziorka Degenhornsee oraz Falkommsee.

Austria, sierpień 2024.

Sierpień w Alpach

Jako wstęp, zanim przejdziemy do bardziej szczegółowego opisu i obrazowania naszych sierpniowych spotkań z przepięknymi górami austriacko-włoskiego pogranicza, zbiór trzydziestu zdjęć, a w nim Dolomity, Zachodnie Alpy Zillertalskie, Dolomity Lienzkie oraz najbardziej na południe wysunięta część Wysokich Taurów, czyli grupa Villgrater Berge.

Sierpień 2024.

Przystanek Ebensee

W tym roku sporą część sierpnia postanowiliśmy spędzić na słonecznych, alpejskich szlakach austriacko-włoskiego pogranicza. Zanim jednak rozpoczęły się nasze całkiem intensywne przygody w Alpach Zillertalskich, Wysokich Taurach i Dolomitach, na kilka dni zatrzymaliśmy się w Salzkammergut, a konkretnie w Ebensee, żeby odrobinę rozruszać kolanowe stawy, ale przede wszystkim solidnie wymoczyć się w pobliskich, bardzo dobrze nam znanych, górskich kąpieliskach – jeziorach Traunsee, Vorderer Langbathsee oraz Hinterer Langbathsee.

Austria, sierpień 2024.

„Urlaub am Bauernhof”

Drugi wybór zdjęć z krótkiego pobytu w Salzkammergut, tym razem ilustrujących przede  wszystkim północno-wschodnie rejony jeziora Wolfgangsee, gdzie znaleźliśmy bardzo tani, przyjemny i wygodny pokój w sielskim gospodarstwie od lat działającym w ramach austriackiego projektu „Urlaub am Bauernhof”.

Austria, lipiec 2024.

Szlakiem szmaragdów i turkusów

Austriacki Salzkammergut. Nie pierwsza w naszym życiu wizyta w tym niesamowicie ciekawym górsko-kąpielowym rejonie i na pewno nie ostatnia. Tym razem odpuściliśmy sobie ferraty i wysokie szczyty, a większą część energii przekierowaliśmy na nieśpieszne pedałowanie brzegami przepięknych akwenów. Poniżej skromna galeria z tych upalnych dni, a w niej kilka odwiedzonych miejsc: jeziora Wolfgangsee, Mondsee i Attersee oraz ulokowane nad nimi urocze osiedla, m.in. St. Wolfgang, Strobl, Sankt Gilgen, czy też Unterach am Attersee.

Austria, lipiec 2024.

W mieście Mozarta

Lutowe spotkanie z położonym nad rzeką Salzach, u stóp alpejskich ścian słynnym miastem Mozarta – Salzburgiem. Bardzo gościnny, łatwy w obsłudze (gęsta sieć trolejbusowa, bezpłatna w ramach oferty Salzburg Card, podobnie jak wszystkie muzea, windy i główne atrakcje), fascynująco multietniczny, smaczny oraz niezwykle estetyczny ośrodek, w którym od pierwszej chwili poczuliśmy się jak w domu. W niesezonowych, zaskakująco przystępnych cenowo terminach idealny wybór na „city break”.

Austria, luty 2024.

Winnym szlakiem

Rowery, wino i aparaty. Morawy i Weinviertel. Dobre chwile w zmysłowym Mikulovie oraz upalna, siedemdziesięciokilometrowa pętelka na dwóch kołach szlakiem uroczych miasteczek austriacko-czeskiego pogranicza. Po drodze kilka bardzo dobrych, kameralnych, wartych odkrycia, winnych adresów, m.in. Wildendürnbach, Falkenstein, Poysbrunn, Herrnbaumgarten, Schrattenberg, Valtice.

Czerwiec 2023.

Sierpniowe tułaczki. Cz. I. Powrót do Karyntii

Nasze tegoroczne sierpniowe górskie przygody rozpoczęliśmy w Austrii. Po dwóch latach od pierwszej wizyty w Karyntii, z wielką ochotą wróciliśmy do tej słonecznej krainy, by sobie przypomnieć nasze ulubione krajobrazy i odkryć kilka kolejnych. Piękny, pogodny, bardzo aktywny tydzień, który podzieliliśmy niemal równo między Alpy Gailtalskie i Wysokie Taury.

Sierpień 2022.

Czas słońca i gór

Dwa i pół tygodnia intensywnego obcowania z górskim krajobrazem i z hojnie się do nas uśmiechającym słońcem. Austria, Włochy, SłoweniaWysokie Taury, Alpy Gailtalskie, Dolomity oraz Alpy Julijskie. Mnóstwo godzin na szlaku, tysiące metrów przewyższenia, kilkanaście przepięknych szczytów i przełęczy w przedziale 2000-3300 m n.p.m., kilka przyjemnych via ferrat, symboliczne akcenty wspinaczkowe, zdrowe dawki pływania oraz kąpieli, czyli, jak na jeden wakacyjny wyjazd, całkiem sporo emocji. Pamiątkowych zdjęć – tych lepszych i tych gorszych – napstrykaliśmy oczywiście co niemiara. Poniżej ich na szybko wybrana pierwsza część.

Sierpień 2022.

Traunsee, Traunkirchen, Traunstein…

Nasza główna baza podczas niedawnego pobytu w alpejskim Salzkammergut: przepiękne, idealne dla pływaków Traunsee – najgłębszy i jeden z największych austriackich akwenów, ulokowana na jego brzegu, przytulna i urocza miejscowość Traunkirchen oraz wyrastająca jakby wprost z jeziora, zewsząd widoczna góra Traunstein – stroma, wybitna, strzelista (a mimo to stosunkowo łatwa do zdobycia) piramida zwana „strażnikiem” całego regionu.

Austria, lipiec 2022.

Salzkammergut: odsłona pierwsza

Jak to w Alpach, czasem słońce, czasem deszcz, chociaż tym razem więcej słońca, wbrew wcześniejszym, złowrogim wróżbom próbujących chyba zniechęcić nas do wyjazdu speców od meteorologii. Przyjemne kąpiele w krystalicznie czystych i zaskakująco ciepłych wodach, trochę górskich spacerów, kilka niezbyt wymagających via ferrat oraz odrobina zwiedzania, czyli nasze pierwsze spotkanie z austriackim Salzkammergut. Traunsee, Attersee, Wolfgangsee, Hallstatt, Bad Ischl, Gmunden, Traunkirchen, itp. Piękny czas w przepięknej krainie. Poniżej pierwszy stamtąd wybór zdjęć.

Austria, lipiec 2022.

Nie tylko wino…

Wachau to jeden z najmniejszych, ale i najsłynniejszych rejonów winiarskich w Austrii. Niezwykły, zaskakujący. Nie często zdarza się spotkać krajobraz tak wyraźnie przekształcony przez człowieka, a jednocześnie prezentujący się tak pięknie. Znakomity przykład na to, że można czynić sobie ziemię poddaną ze smakiem, z zachowaniem niepisanych estetycznych norm. Wszechobecne, wylegujące się na miejscami nadspodziewanie stromych brzegach Dunaju ogrody winorośli zapewniają przestrzeń nie tylko do odpoczynku, ale i do aktywności. Na odcinku trzydziestu pięciu kilometrów znajdziemy między innymi: całą gamę opcji spacerowych, hikingowych i trekkingowych, sporo naprawdę wybitnych punktów widokowych, gęstą sieć przyjemnych dróg rowerowych o różnym stopniu trudności, kilka spektakularnych rejonów wspinaczkowych oraz mnogość uroczo ulokowanych miast i wiosek pełnych pamiątek z przeszłości. Zaprawdę, powiadamy wam: arcybogaty to region.

Austria, październik 2021.

Na winnym szlaku

Rzeczywistość w naszej skrzywionej psychicznie ojczyźnie coraz mniej ciekawa, człowiek czasem napić się musi. Mieliśmy spędzić kilka aktywnych chwil w górach wysokich, ale ostatecznie zamieszkaliśmy w winnicy. Dolina Wachau ugościła nas pięknie – kulturą oraz otwartością mieszkańców, krajobrazem, no i oczywiście kapitalnym winem. Steinfeder, Federspiel, Smaragd – przez cztery dni staraliśmy się dokładnie poznać wszelkie między nimi różnice. Intensywny, całkiem przyjemny kurs :)

Austria, październik 2021.

Karynckie ostatki

Ostatnia już porcja pamiątkowych obrazków z naszego niedawnego, karynckiego wyjazdu…

Austria, sierpień 2020.

Z wizytą w Villach

Naprawdę niewiele wiemy o większych karynckich ośrodkach miejskich, bo podczas niedawnego, jedynego jak dotąd, pobytu w austriackiej krainie polodowcowych jezior naszą uwagę niemal całkowicie pochłonęła przyroda. Wyjątkiem jest Villach, w którym spędziliśmy na tyle dużo czasu, by móc powiedzieć przynajmniej, że to przyjemnie kameralne, przystojne, nawet przy niepogodzie, miasto, że jego mieszkańcy to ludzie gościnni, otwarci, a na ich twarzach maluje się radość, że położona nad Drawą starówka ma swój warty uwagi charakter oraz że tamtejsze piwo, które najlepiej nieśpiesznie wypić w cieniu pokaźnej, gotyckiej wieży Kościoła Św. Jakuba, jest bardzo pożywne i smaczne ;)

Austria, sierpień 2020.

Weissensee

Kiedy w sierpniu szlak nad Adriatyk zablokowały nam koronawirusowe przeszkody, nie spodziewaliśmy się, że równie lazurowe wody znajdziemy w niemalże połowie drogi, w Austrii. Wszystkie jeziora Karyntii, a jest ich naprawdę mnogość, warte są uwagi, ale najbardziej oczarowało nas Weissensee – chyba najcieplejsze (w lecie 23-24 stopnie) tak wysoko położone (930 m n.p.m.) alpejskie kąpielisko. Najbardziej odpowiadało nam to, że 2/3 akwenu jest obszarem chronionym, a co za tym idzie, wolnym od nadmiaru infrastruktury turystycznej, pozostawiającym gościom mnóstwo przestrzeni i swobody.

Austria, sierpień 2020.

W Wysokich Taurach

Karyntii ciąg dalszy. Grossglockner, Ankogel, Hochalmspitze, Johannisberg, lodowiec Pasterze i my na cudnie pustych szlakach, czyli Wysokie Taury – najwyższe pasmo górskie Austrii – w naszych obiektywach. Całkiem obszerna galeria.

Austria, sierpień 2020.

Z Karyntią pierwszy raz

Urokliwe pagórki oraz wybitne góry, krzyże zdobiące najważniejsze szczyty, odważnie pnące się samochodowe drogi, przystojne miasteczka i wioski, soczysta zieleń alpejskich hal, urodzaj krystalicznie czystej wody, rwące potoki, wodospady, wspaniałe, lazurowe, zaskakująco ciepłe jeziora, lodowczyki i lodowce, wszechobecna zwierzyna, zarówno ta udomowiona, jak i dzika… Karyntia. Pierwszy, odrobinę przypadkowy wybór świeżutkich obrazków z tej urokliwej austriackiej krainy, w której niedawno, przez dziewięć sierpniowych dni uwalnialiśmy swoje barki od ciężaru bieżącego, dość problematycznego, mocno ograniczającego naszą swobodę, koronawirusowego roku. To nie był w naszej podróżniczej karierze ani najdłuższy, ani najdalszy z wyjazdów, co nie znaczy, że nie dostarczył nam mocnych, pozytywnych wrażeń. Wręcz przeciwnie. Tylu przepięknych, tak różnorodnych krajobrazów upchniętych na tak niewielkim (porównywalnym z najmniejszym z polskich województw) obszarze nie widzieliśmy już dawno.

Austria, sierpień 2020.

Tyrol A.D. 2019 po raz ostatni

To już chyba koniec porządków w naszej wakacyjnej dokumentacji. Z niedawnego, czerwcowego pobytu w Tyrolu ostatnie obrazki.

Austria, czerwiec 2019.