
Warte odnotowania spotkanie. Józef Skrzek w tyskiej Mediatece.






Tychy, wrzesień 2024.

W tym roku sporą część sierpnia postanowiliśmy spędzić na słonecznych, alpejskich szlakach austriacko-włoskiego pogranicza. Zanim jednak rozpoczęły się nasze całkiem intensywne przygody w Alpach Zillertalskich, Wysokich Taurach i Dolomitach, na kilka dni zatrzymaliśmy się w Salzkammergut, a konkretnie w Ebensee, żeby odrobinę rozruszać kolanowe stawy, ale przede wszystkim solidnie wymoczyć się w pobliskich, bardzo dobrze nam znanych, górskich kąpieliskach – jeziorach Traunsee, Vorderer Langbathsee oraz Hinterer Langbathsee.












Austria, sierpień 2024.
Drugi wybór zdjęć z krótkiego pobytu w Salzkammergut, tym razem ilustrujących przede wszystkim północno-wschodnie rejony jeziora Wolfgangsee, gdzie znaleźliśmy bardzo tani, przyjemny i wygodny pokój w sielskim gospodarstwie od lat działającym w ramach austriackiego projektu „Urlaub am Bauernhof”.


















Austria, lipiec 2024.

Austriacki Salzkammergut. Nie pierwsza w naszym życiu wizyta w tym niesamowicie ciekawym górsko-kąpielowym rejonie i na pewno nie ostatnia. Tym razem odpuściliśmy sobie ferraty i wysokie szczyty, a większą część energii przekierowaliśmy na nieśpieszne pedałowanie brzegami przepięknych akwenów. Poniżej skromna galeria z tych upalnych dni, a w niej kilka odwiedzonych miejsc: jeziora Wolfgangsee, Mondsee i Attersee oraz ulokowane nad nimi urocze osiedla, m.in. St. Wolfgang, Strobl, Sankt Gilgen, czy też Unterach am Attersee.

































Austria, lipiec 2024.

Drugi raz w życiu przedeptaliśmy cały niemal rejon Sulowskich Skał i drugi raz mierzyliśmy się tam z upałem i trudną do zniesienia duchotą. Może w tym fragmencie Gór Strażowskich jest tak zawsze? ;) Na najkorzystniejsze do fotografii warunki niestety zaspaliśmy, spacer trochę nas wymęczył, ale i tak ten kolejny słowacki epizod będziemy wspominać jako bardzo przyjemny.


















Słowacja, czerwiec 2024.
Cztery obrazki z krótkiej wizyty w mieście doskonale nam znanym, ale dość dawno niewidzianym. Cieszyn.




Maj 2024.

Szybenik miał być dla nas jednym z kilku przystanków w wiosennej przygodzie, ostatecznie na tydzień stał się naszym domem. Trochę zadecydowały o tym względy pogodowe (w drugiej połowie kapryśnego w tym sezonie kwietnia chyba najbardziej słoneczny i jedyny wolny od opadów fragment Chorwacji), ale w największym stopniu urok samego miasteczka, zbudowanego z kamienia i ze światła, estetycznie ułożonego nad ujściem rzeki Krka do Adriatyku, wiosną pachnącego morzem oraz śródziemnomorską makią. Już tęsknimy za tym cudnie autentycznym osiedlem, za jego uśmiechniętymi mieszkańcami i za jego naprawdę wyborną kuchnią.




































Chorwacja, kwiecień 2024.

Pierwszy wybór fotografii ze spontanicznej, kwietniowej, mocno przedsezonowej wyprawy do Dalmacji w poszukiwaniu słońca i przestrzeni sprzyjającej odpoczynkowi oraz czynnej rekreacji. Niemal sam środek chorwackiego wybrzeża. Kilka, mniejszych i większych, urokliwych osiedli (Split, Primošten, Rogoznica, Szybenik), imponujący Park Narodowy rzeki Krka oraz kanion rzeki Čikola – jedna z najbardziej atrakcyjnych wspinaczkowych miejscówek, jakie mieliśmy okazję ostatnimi czasy odwiedzić. Dobry czas.

































Chorwacja, kwiecień 2024.

Chociaż Słowenię od kilkunastu już lat odwiedzamy dość regularnie i w wielu jej fragmentach czujemy się niemal jak w domu, są wciąż w tej pięknej krainie rejony, w których nie byliśmy nigdy, albo które znamy tylko z przejazdów. Nadrabiając część zaległości, całkiem niedawno po raz pierwszy zakotwiczyliśmy w wylegującym się nad Drawą, przeuroczym Ptuju, szczycącym się mianem najstarszego ze słoweńskich miast. Pogoda nam dopisała :)






























Słowenia, kwiecień 2024.

Lutowe spotkanie z położonym nad rzeką Salzach, u stóp alpejskich ścian słynnym miastem Mozarta – Salzburgiem. Bardzo gościnny, łatwy w obsłudze (gęsta sieć trolejbusowa, bezpłatna w ramach oferty Salzburg Card, podobnie jak wszystkie muzea, windy i główne atrakcje), fascynująco multietniczny, smaczny oraz niezwykle estetyczny ośrodek, w którym od pierwszej chwili poczuliśmy się jak w domu. W niesezonowych, zaskakująco przystępnych cenowo terminach idealny wybór na „city break”.




































Austria, luty 2024.

W lutym, korzystając z zaskakująco wiosennej jak na środek zimy aury, wpadliśmy na momencik w odwiedziny do naszych zachodnich sąsiadów, żeby trochę poznać ich najbardziej na wschód wysuniętą alpejską część. Nie robiliśmy wiele. Głównie zwiedzaliśmy przeurocze Berchtesgaden, spacerowaliśmy po okolicach oraz gapiliśmy się jak niewątpliwy symbol regionu – Watzmann, w pełnym słońcu prezentuje swoje imponujące walory. Bardzo pogodny, nieśpieszny, przyjemny czas…










































Niemcy, luty 2024.
Ostatni, dość monotematyczny wybór obrazków z naszych styczniowych spotkań z zimą na szlakach Małej Fatry.









Słowacja, styczeń 2024.
… czyli druga porcja obrazków z niedawnej, zimowej wizyty na głównej grani Małej Fatry.






























Słowacja, styczeń 2024.

Tradycyjne w naszym przypadku, coroczne spotkanie z zimowymi krajobrazami przepięknej Małej Fatry. Ciężkie warunki (rano arktyczne temperatury i zerowa niemal widoczność) kazały nam zweryfikować ambitne plany, ale ze smaganej porywistym, mroźnym wiatrem grani nie daliśmy się szybko wygonić, dzięki czemu zapracowaliśmy na nagrodę w postaci pięknego rozpogodzenia. Wracaliśmy zmarznięci, ale bardzo zadowoleni. Poniżej z tej solidnej z zimą ustawki pierwszy wybór fotografii.

































Słowacja, styczeń 2024.
… czyli jeszcze kilka obrazków, tym razem czarno-białych, z krótkiej, grudniowej wizyty w „Czeskiej Toskanii”.






Czechy 2023.

Końcówka grudnia i nasz ostatni w roku 2023 wypad. W doskonale nam znanych okolicach Šardic śniegu póki co brak. Pola bardziej niż zimą pachną wiosną. Temperatury przyjemne. Słonko hojne. Subtelne światło czule pieści pięknie pofałdowany morawski krajobraz. Wino jak zawsze wyborne…



























Czechy, grudzień 2023.
Obszerny zbiór niegórskich (góry już były, patrz Galeria górska z roku 2023), chociaż często dość pofałdowanych, krajobrazów jako fotograficzne podsumowanie całkiem bogatego sezonu A.D. 2023. Strony ojczyste oraz kilka bardziej południowych krain.



























































