
Wyspa Krk, a konkretnie miejscowość Baška oraz jej przyjemnie pofałdowane okolice. Przełom września i października. Niezwykle urozmaicony to był tydzień. Nie wiązały naszej wolności żadne konkretne plany, pogoda sprzyjała jak rzadko, więc czasu starczyło na każdą niemal zachciankę. Trzy epizody wspinaczkowe w sektorach Portafortuna i Belove Stene, upojne kąpiele w ilościach od jednej do kilku sesji dziennie, mnóstwo dobrego jedzenia oraz porcja naszych tradycyjnych spacerów, czyli ponad sto kilometrów pokonanych na własnych nogach w poszukiwaniu różnych odcieni śródziemnomorskiego pejzażu.






















































Chorwacja, wrzesień/październik 2026.