Dość bura i ponura ta tegoroczna, lutowa „niezima”…
Tychy, luty 2020.
Niezbyt hojna jak dotąd jest dla naszej szerokości geograficznej tegoroczna zima. Śniegu jak na lekarstwo. Tylko na terenach dość wyraźnie już pofałdowanych ciut bardziej biało…
Słowacja, styczeń 2020.
Kolejny już raz zimowy sezon na poważnie inaugurujemy na szlakach jednego z naszych ulubionych o tej porze roku górskich pasm. Na początku stycznia na głównej grani słowackiej Małej Fatry może troszkę brakowało słońca, ale i tak na pogodę, a zwłaszcza warunki śniegowe nie mogliśmy narzekać. Biało, estetycznie, cicho, nietłumnie, pięknie. Oczywiście przywieźliśmy sobie na pamiątkę troszkę zdjęć. Poniżej pierwsza ich część.
Styczeń 2020.
… czyli na początek nowego roku nasze całkiem obszerne, chociaż bardzo wybiórcze fotopodsumowanie wszystkich ubiegłorocznych sezonów. To był naprawdę dobry, harmonijnie urozmaicony czas :)
ZIMA
WIOSNA
LATO
JESIEŃ
Niewiele ostatnimi dniami było w Tychach słońca. W tym zagonionym grudniowym czasie udało nam się z nim na dłużej spotkać zaledwie raz…
Grudzień 2019.
No i grudzień…
Park Północny. Tychy 2019.
Dzikiej fauny w Tyrolu nie brakuje, ale dzięki mnogości nietkniętych cywilizacją przestrzeni rzadko jej błogi spokój burzą nieproszeni i natrętni goście. Nasze spotkania ze zwierzakami ograniczyły się do „bestii” udomowionych, bardzo charakternych, ale pozujących całkiem chętnie. Poniżej szczęśliwe alpejskie krowy, wysokogórskie owieczki, wytresowane przykładnie wieszczki oraz pawie – stali rezydenci dziedzińca zamku Ambras.
Austria, czerwiec 2019.
Poniżej pierwsza porcja na szybko wybranych obrazków z naszego w zasadzie pierwszego w życiu poważnego spotkania z austriackim Tyrolem. O tym, że ten alpejski zakątek obfituje w wyjątkowe pejzaże wiedzieliśmy oczywiście wcześniej, ale po wszystkim możemy śmiało stwierdzić, że żadne pocztówki ani zdjęcia nie są w stanie w stu procentach oddać jego bogactwa i piękna. Na początek dość obszerna, ogólna galeria…
Austria, czerwiec 2019.
Bardzo lubimy hasać po lesie z aparatem. Szkoda tylko, że nie zawsze potrafimy w stu procentach oddać na zdjęciach jego klimat i piękno. Uczymy się na błędach. Poniżej najnowsza galeria. Lasy Kobiórskie. Połowa kwietnia A.D. 2019.
Nora, nowa kumpela. Na tyle urocza i charakterna, by kiełkujące w nas od dawna myśli o rozszerzeniu naszego dwuosobowego, domowego stada uległy solidnemu wzmocnieniu. Idealny towarzysz w wyprawie po niedźwiedzi czosnek. Poniżej kilka dość przypadkowych, psich portretów z wypisanymi na ich odwrocie pozdrowieniami dla koleżanki Marty :)
Kwiecień 2019.
Trzy trochę przypadkowe, niekoniecznie typowe, śląskie pejzaże.
Marzec 2019.
Meldujemy: wiosna na polskiej Jurze jeszcze ciągle się leni, skały omszałe, chłodne, wilgotne, stawiające zaskakujący opór, ale za to czosnek niedźwiedzi już się zieleni…
Marzec 2019.
W tak estetycznej scenerii, przy tak sprzyjającej, motywującej do działania aurze wejście na szczyt jawi się zawsze jako „psi obowiązek” ;)
Styczeń 2019.
Na Słowacji przyśnieżyło w tym roku trochę ponad normę :)
Styczeń 2019.